Recenzja – Mizuno Synchro MX

Dzisiaj dotarły moje nowe buty. Jest to model Mizuno Synchro MX. W moim przypadku w kolorze zielonym. Buty zostały wypuszczone na rynek w 110 rocznicę japońskiej firmy łącząc w sobie podobno wygodę i styl. Jak z tym naprawdę? O tym już za chwilę. Co przede wszystkim zmieniło się patrząc na poprzednie modele?

Całkowicie odmieniona konstrukcja podeszwy, która ma wpływać na zapewnienie bardzo dobrej stabilności buta oraz amortyzacji. Zbudowana jest z dwóch części, które wykonane są z materiałów o różnej gęstości. Ma to na celu aby podeszwa była miękka, a but bardziej dynamiczny. Dobrze wykonana, wygodna i bezszwowa cholewka. Pierwsze odczucia po założeniu, mocno trzymają stopę, są przez to dość sztywne. But leży na mnie idealnie, przeznaczony jest dla osób o stopie neutralnej, dzięki czemu nadaję się też dla osób z lekką nadpronacją co jest niewątpliwie plusem.

Test w biegu

Przebiegłem w nich kilka kilometrów w pierwszym zakresie po 5:00 min na km. Odczuwalne jest mocne trzymanie stopy, przez co but wydawał mi się mało dynamiczny, a nawet lekko toporny. W dalszej części treningu zwiększyłem intensywność biegu, zacząłem bieg w drugim zakresie, u mnie akurat było to tempo 3:50 na km. Przy szybszym tempie biegu nie odczułem jakiś rażących niedogodnie, dla wybrednych but może być trochę mało dynamiczny.

Ale trzeba pamiętać, że to but treningowy, a nie startowy 😉

Plusy:
*cena
*stabilizacja
*amortyzacja
*super wygląd

Minusy:
*dla wybrednych mało dynamiczny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.